Francja: sąd zawiesza „sprawę o dziewictwo”
Czy dziewictwo jest „istotną jakością” panny młodej? Czy mąż ma prawo domagać się dziewictwa? A jeśli w noc poślubną okaże się, że go nie ma – czy powinien być uprawniony do anulowania małżeństwa i odrzucenia swojej panny młodej jak wybrakowanego towaru? Jest to obecnie przedmiotem gorącej dyskusji we Francji. Para francuskich muzułmanów – on inżynier po trzydziestce, ona pielęgniarka – pobrali się w 2006 roku. Kiedy w noc poślubną mąż odkrył, że żona nie jest dziewicą, natychmiast oznajmił to nadal bawiącym się gościom weselnym i odesłał ją z powrotem do rodziców. W zeszłym miesiącu małżeństwo zostało na jego prośbę anulowane po tym jak sąd zaakceptował jego oskarżenie, że żona kłamała, iż jest dziewicą. Według francuskiego prawa cywilnego kłamstwo w sprawie „istotnej jakości” w związku może stanowić podstawę anulowania małżeństwa. Ta sprawa wywołała gorącą dyskusję publiczną i feministki nazwały ją fatwą przeciwko wolności kobiet. Minister sprawiedliwości Rachida Dati – z poparciem prezydenta Sarkozy’ego – poleciła prokuraturze złożenie odwołania od tego wyroku, bo może on ustanowić precedens, stawiając dziewictwo jako wymóg, by małżeństwo było prawnie ważne. Sprawa została zawieszona, małżeństwo jest nadal ważne – na razie i przynajmniej do września, kiedy oczekuje się decyzji sądu apelacyjnego. Ten zwrot stworzył jednak całkowicie absurdalną sytuację, ponieważ żadna strona tej pary nie chce dalszego trwania małżeństwa, przywróconego w imię zasady. Kobieta odwołała się od decyzji i poprzez swojego prawnika oznajmiła, że chce, tylko, by małżeństwo zakończyło się i by mogła normalnie żyć dalej. Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska |